poniedziałek, 26 stycznia 2026

Zimowy czas


Może kiedyś już to pisałam – NIE LUBIĘ ZIMY
Właściwie to powinnam ją lubić, bo przecież w tym czasie się urodziłam, ale coś mnie wzięło na narzekanie. Nie tak dawno marudziłam, że ratunku – jesień i plucha, a teraz znów, że zima i krótkie dni bez słońca.
     No dobra, są i „piękne okoliczności przyrody”, gdy jest biało, trochę mroźno i cudnie, bo cały brud świata przysypany śniegiem znika przynajmniej na chwilę i możemy udawać, że żyjemy w pięknym otoczeniu. Ulegając tej magii wzięłam na spacer psa i poszliśmy poszukać spokoju w nieskończonej bieli… 
Zapraszam na mały spacer J


Zimowy czas

Może kiedyś już to pisałam – NIE LUBIĘ ZIMY Właściwie to powinnam ją lubić, bo przecież w tym czasie się urodziłam, ale coś mnie wzięło na ...