Może kiedyś już to pisałam – NIE LUBIĘ ZIMY
Właściwie to powinnam ją lubić, bo przecież w tym czasie się urodziłam, ale coś
mnie wzięło na narzekanie. Nie tak dawno marudziłam, że ratunku – jesień i
plucha, a teraz znów, że zima i krótkie dni bez słońca.
No dobra, są i „piękne okoliczności przyrody”, gdy jest biało, trochę mroźno i
cudnie, bo cały brud świata przysypany śniegiem znika przynajmniej na chwilę i
możemy udawać, że żyjemy w pięknym otoczeniu. Ulegając tej magii wzięłam na
spacer psa i poszliśmy poszukać spokoju w nieskończonej bieli…
Zapraszam na
mały spacer J
Jak spódnica zmienia się w łąkę, szkło w żuczka, a kamień nadal pozostaje kamieniem...
poniedziałek, 26 stycznia 2026
Zimowy czas
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Zimowy czas
Może kiedyś już to pisałam – NIE LUBIĘ ZIMY Właściwie to powinnam ją lubić, bo przecież w tym czasie się urodziłam, ale coś mnie wzięło na ...
-
Oto fragment programu "Wielki Test o Skarbach Ziemi" (emisja była 2 czerwca 2021 w TVP1), w którym pojawiłam się jako artyst...
-
Dawno, dawno temu… Tak mogłoby się zaczynać to opowiadanie i… właściwie byłaby to prawda, bo i dawno coś tu pisałam, i rzecz o której dziś ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz